jak sadzić jaskry

Archiwum
 
Skowyt - Darmowe strony i fotoblogi

Temat: Jaskier
Kupiłem w tym samym miejscu Władku tego jaskra co Ty nie sprawdzając kiedy się go sadzi i wygląda na to, że się "przejechałem" . Teraz jak tak przeglądam strony w necie to znalazłem na dwóch jeszcze innych, że dopiero na wiosnę umieszczamy bulwki w gruncie. :? A mój dziś poszedł do ziemi.

Jedna z tych stron to www.krokusy.pl (Cebule sadzone wiosną ---> Inne ---> Jaskier azjatycki)
Źródło: dzialkowcy.info/phpBB2/viewtopic.php?t=3469



Temat: Jaskier
Władku jaskry sadzi się głównie do donic.
Latem wystawia się je do ogródka
i zimą cebule muszą przejść okres spoczynku
w temperaturze do + 18 stopni.
Taką jest moja wiedza na ten temat.
Jestem amatorem ogrodnikiem i myślę,
że lepiej jak się je wykopie na zimę
aniżeli miałyby bulwki zmarznąć.
Źródło: dzialkowcy.info/phpBB2/viewtopic.php?t=3469


Temat: Kiedy sadzić?
Witam! Dziś było 15*C! Czy można już sadzić : zawilce-bulwki, dziwaczka-bulwki, funkie, sadzonki poziomek - kwitnące(pewnie były w szklarni)?
W piwnicy zimuje hebe - pstrolistne. Kiedy z nim na dwór?
W supermarkecie kupiłam sadzonki jaskra , kwitnące; czy można je posadzić do gruntu?

Pozdrawiam, Edyta
Źródło: forum.poradnikogrodniczy.pl/viewtopic.php?t=1765


Temat: jak zaprojektować rabatę z roślin cebulowych

mam pytanko . Czy jaskry można posadzić teraz na zimę czy dopiero na wiosnę , bo byłem dzisiaj w sklepie i sprzedawca powiedział ze całkiem śmiało mogę posadzić je teraz

Sprecyzuj proszę, o jaki gatunek jaskra chodzi. Już wikipedia zwraca kilkadziesiąt roslin należących do Ranunculus.
Nasze krajowe gatunki można sadzić teraz - jesienią.
Źródło: forum.poradnikogrodniczy.pl/viewtopic.php?t=2599


Temat: ogród Rozy
Miło mi Anno, Ewo- Mario, Gosiu
ze odwiedziłyście mój ogród i podobają się jaskry to mój nowy nabytek zakupiłam na targu pani powiedziała ze zimują, tylko trzeba okryć gałązkami iglastymi. Mam posadzone jeszcze jaskry które kupiłam w biedronce wtedy pytałam na forum kolega Petrus wyjaśnił mi że jaskry sadzi się w kwietniu, maju na głębokość około 5 cm. Najlepiej na stanowisku słonecznym z przepuszczalna glebą! Cebule wykopuje się we wrześniu i przetrzymuje do kwietnia, ja właśnie tak zrobiłam zaczynają pokazywać swoje nieśmiałe noski. Pozdrawiam Maria
Źródło: forum.poradnikogrodniczy.pl/viewtopic.php?t=191


Temat: Działka Zeni
Zeniu, te żółte, to jaskry, prawda? (czy coś tak mega podobnego?) cudne są- jak ja je uwielbiam
do tej pory zawsze kupowałam sadzonki (i wyrzucałam na jesieni sądząc, że są jednoroczne), a w tym roku pokusiłam się o wsadzenie kłaczy, ale 3/4 nie wyrosło i chyba znowu skończy się na sadzonkach z tym, ze w tym roku lepiej o nie zadbam

widzę, że u Ciebie doniczki już obsadzone, ja jeszcze w lesie

przekonujesz mnie coraz bardziej do żurawek...
Źródło: forum.poradnikogrodniczy.pl/viewtopic.php?t=1209


Temat: jaskry peoniowe
Kupiłam cebulki jaskrów peoniowych. Podobno można je sadzić w dwóch terminach - jesiennym i wiosennym. Wolałabym posadzić je jednak wiosną, a teraz przez zimę przetrzymać w chłodnym pomieszczeniu.
Zastanawiam się tylko, czy wysadzone wiosną również zakwitną mi przyszłego lata, czy dopiero w kolejnym roku ?
Źródło: floraforum.net/viewtopic.php?t=3906


Temat: A frezje? Czy ktoś hoduje frezje?

też nie wiem co to za odmiana peoniowy, bo nigdzie w sieci takowej nie znalazłam. patrząc z wyglądu to przypomina jaskier azjatycki, a na allegro wygląda tak

http://www.allegro.pl/item332227990_..._15_sztuk.html
Tak, to jest jaskier azjatycki, peoniowy to pewnie nazwa wymyslona dla potrzeb handlowych. Natomiast nie wiem co to za odmiana, tej informacji sprzedawca niestety nie podaje, ale zdjecie, "kwiaty przypominajace miniaturke rozy" w opisie i 8,30 za 15 sztuk to zdaje sie nie jest jakas ekstra klasa, raczej jedna z najtanszych odmian, no niestety cudow nie ma. Sadzenie z bulw w terminie wiosennym to jest oczywiscie nieporozumienie. Namawiam Cie na zakup kwitnacej rosliny w doniczce, to o czym pisalas, przypuszczam ze za przyzwoitego jaskra powinno byc w okolicach 5 zlotych.
I jeszcze tylko dodam do poprzedniego posta, ze jaskry nie maja efektownych lisci dlatego fajnie jest im zrobic taki "dywanik" sadzac obok jakies rosliny okrywowe, zeby na ich tle piekne kwiaty jaskra fajnie wygladaly.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=107345


Temat: cebulowe w trawie
z tego co do tej pory udało mi się dowiedzieć, jedynymi roślinami cebulowymi które można sadzić na trawniku są krokusy, bo nie obrażą się gdy podczas pierwszego wiosennego koszenia trawy zetnie im się liście... czy to prawda? Czy można tak też z innymi roślinami: generalnie chodzi mi o szafirki, bo jaskry, zawilce i tulipany na moje oko się do tego nie nadają, ale może się mylę..
I druga kwestia - "zaprawianie" cebul przed sadzeniem - gdzieniegdzie piszą aby namoczyć cebule w środku grzybobójczym - czy to dobra praktyka?
Pls help - to mój pierwszy sezon "cebulowy" i zamierzam poszaleć...
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=66058


Temat: Jaskier -
U nas jaskry rosną na cięzkiej, wilgotnej gliniastej ziemi i mają się dobrze :D
Starsze kępy mają 50-60 cm wysokości i 30-40cm szerokości u dołu, a kwitną cięgiem do końca lata, ale w całkowitym półcieniu. Słonko tam jest zaledwie przez chwilę i to tylko wczesnym rankiem!
A z nawozów?
Dostają tylko trochę azofoski wiosną, ale w dołku do sadzenia zawsze- obornik w granulkach lub przekompostowany, prawdziwy.
Jesli boisz się, że są pędzone możesz albo:
- poczekać do połowy maja i po "zimnych ogrodnikach"wsadzić je do gruntu
- wsadzić teraz i mocno przyciąc łodygi - niech się zakorzenią i nie wysilają na kwitnienie - zakwitną znów za 2 mc
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=83129


Temat: rów melioracyjny przed domem
Wydaje mi się, że nikt tu nie miał zamiaru sadzić roślin na dnie rowu, chodziło właśnie o wzmocnienie boków. Krzewy płożące umocnią to lepiej niż trawa.
To wrzosowe u Ciebie BK to pewnie krwawnica
http://pl.wikipedia.org/wiki/Krwawnica_pospolita
A żółte mogą być irysy albo jaskry albo jeszcze coś innego. Jak wygląda to żółte?
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=127094


Temat: czy to początek SR? proooszę o odpowiedzi
Witam
Jestem osoba nową na tym forum. Od pewnego czasu coś mnie niepokoi, więc do rzeczy.
Mam prawie 30 lat. we wrześniu zaczęło mi dokuczać suche oko(oczy).Błędnie leczono mi je kilkoma antybiotykami(stan się jeszcze pogorszył) w końcu sterydem. Zachorowałam na jaskrę posterydową. Trafiłam do jednego z najlepszych okulistów w Polsce. Usłyszałam, że gdybym pochodziła jeszcze parę dni z tak podwyższonym ciśnieniem (40) straciłabym wzrok. Jaskra się wycofała (dla nie wtajemniczonych-posterydowa mija), mi jednak pozostał okropny strach przed utratą wzroku i zw. z tym. przeczulenie/wyczulenie. Pewnego wieczoru po powrocie od okulisty i przy rozszerzonej źrenicy zauważyłam rozpryśnięte światło wokół latarni ulicznych, diody w komputerze, żarówki. Myślałam, że to minie.Następnego dnia podobnie i tak już zostało. Od tamtej pory parokrotnie byłam u prof., jednak pochłonięta sprawą jaskry nigdy o tym nie wspomniałam sądząc, że to normalne. Nie wiem, czy wcześniej również światło latarni widziałam tak rozpryśnięte(promienie) a nie zwracałam na to uwagi.Wiem, że dioda komp. wyglądała normalnie. Czy to możliwe, że prof. w klinice, w której zajmują się również SR nic nie zauważył?
Poza tym rozpryśniętym światłem(nie wygląda to jak halo) żadnych innych efektów o których czytałam nie mam. Widzę dobrze, mam wadę -0,5. Co ważne- w okularach i bez rozpryśnięte światło widzę tylko z daleka, im bliżej, tym promienie są mniejsze. z bliska jest idealnie. Te promienie widzę tylko wokół latarni/żarówek stojących pojedynczo w oddali. Jeśli jest ich spory ciąg (np. na dobrze oświetlonej ulicy) efektu tego nie ma. Okulistka w zwykłej przychodni powiedziała mi, że to widzi każdy. Może faktycznie, bo moja 13 letnia chrześniaczka z identyczną wadą -0,5 też tak widzi, a ma zdrowe oczy. Czy może być tak, że przy wadzie minusowej taki efekt jest normalny, a ja wcześniej jako młoda osoba nie zwracałam na to uwagi?
Jestem załamana tym, co przeczytałam na forum. Grupami inwalidzkimi, przeszczepami...Po tym jak usłyszałam o grożącej mi utracie wzroku załamałam się.Czy ja doszukuję się choroby w rzeczach, które widzą osoby z wadą taką jak moja. Dlaczego przypadkowy okulista powiedział mi, że to normalne(pani pracowała ponad 30 lat na okulistyce w szpitalu uniwersyteckim). Nic mnie nie razi, nie oślepia, widzę tak jak zawsze.
pozdrawiam i proszę o zrozumienie i wsparcie
Jeszcze jedno. Czy w przypadku efektu halo czy tych promieni w SR widzi się je niezależnie od odległości, bo jak napisałam u mnie tylko z daleka wokół latarni pojedynczych, te które są w skupiskach widzę normalnie.
Źródło: forum.keratoconus.pl/viewtopic.php?t=494


Temat: ogród Rozy
Różo jaskry sadzi sie w kwietniu, maju na głębokośc okolo 5 cm. Najlepiej na stanowisku słonecznym z przepuszczalna glebą! Cebule wykopuje sie we wrześniu i przetrzymuje do kwietnia!!!
Źródło: forum.poradnikogrodniczy.pl/viewtopic.php?t=191


Temat: Jakiego wyroku mogę się spodziewać?
A prosiłem aby przeczytać tekst przepisu....
Ustawodawca wskazuje w sposób jednoznaczny: sąd nie orzeknie nawiązki wobec sprawcy uzależnionego, o ile odpowiada on wyłącznie za posiadanie narkotykow w typie podstawowym. Jeśli ten sam czyn będzie dotyczył postaci kwalifikowanej przestępstwa nawiązka mozne juz zostaćorzeczona. Jeśli ten sam uzależniony narkoman, oprócz posiadania kilku dzialek będzie mial też zarzut wprowadzania do obrotu lub zwykłej dilerki, albo nawet poczestuje inną osobę narkotykiem, ten prepis nie będzie już miał zastosowania.

Co się zaś tyczy listy chorób jakie Pan wymienił, to nie bardzo rozumiem jaka okoliczność łagodzacą ma brak prącia przy sprawcy napadu rabunkowego, lub też jaskra lub gluchota przy pedofilii... :what:

Twierdzi Pan że Pański pogląd broni się już na gruncie chorób psychicznych. Ma Pan prawo tak sądzić. Podobnie jak i ja, kiedy uważam, że dopiero opinia bieglych psychiatrów wskazująca na niepoczytalność sprawcy wyłącza jego odpowiedzialność. Posiadanie nawet tony dokumentów potwierdzających wszystkie możliwe choroby nie wyłącza odpowiedzialności karnej sprawcy. Sam fakt posiadania nawet jakiegoś udokumentowanego schorzenia, jeszcze o niczym nie przesądza.

Co się zaś tyczy art. 320 k.k. na który się Pan zawzięcie powołuje, to proszę zauważyć, iż artykuł ten odnosi się do części wojskowej kodeksu karnego, a nie calego kodeksu karnego. Przestępstwo związane z wojskiem może poza kilkoma wyjątkami popełnić tylko żołnierz. Jeśli jednak ten sam żołnierz dopuści się jednocześnie czynu z części szczególnek kodeksu karnego odpowiada on na zasadach ogólnych. Prosze zauwazyc, iż w części ogólnej nie ma takiego odnosnika do częsci szczegolnej kodeksu karnego.
Źródło: forumprawne.org/showthread.php?t=17226


Temat: Scent Bar VI
Dot.: Scent Bar VI
  Cytat:
Napisane przez miss natasha (Wiadomość 10039866) jak się dowiesz, to napisz bo teraz wszyscy umierają z ciekawości :D
Hahha.. ktoś przeżył? ;)
Wiem, że jako dodatek krem pod oczy bo hasło brzmiało Kurze łapki + jakiś antyradiowy zestaw prezentów.Tylko muszę odebrać wszystko w Katowicach któregoś dnia - do 16tej - to nie do wykonania w tym roku :]

Cytat:
Napisane przez gryx82 (Wiadomość 10040132) Jam wierzba. Sądząc po zmiennych nastrojach, płacząca jak nic ;)



A więc słuchaj - myśleliście, że wiśnia ze mnie? Na pewno tak myśleliście, przyznajcie się :>
hihih
Jam śliwa -to prawie jak wiśnia :D


Cytat:
Napisane przez Polly_ (Wiadomość 10041225) A bardzo dostojną komisję egzaminacyjną wypada mocno atakować swoim "zapaszkiem" czy może lepiej nie???
edit: yyy...miałam na myśli zapaszek z butelki a nie jakis osobisty odorek...
Lepiej nie :)
Powodzenia :kciuki:
Cytat:
Napisane przez vesenka (Wiadomość 10041372)
Jak mi się nie chce do pracy iść :cry: Jak mawiał mój ex w takich przypadkach-zadzwoń do szefa i powiedz,że masz jaskrę analną (czyli nie widzisz dziś żadnej możliwości przytaszczenia swojego tyłka do pracy) ;)
Ja już przyszłam do pracy z tą jaskrą ;)
W ogóle delikatnie mówiąc śliwa dziś ze mnie nie w sosie...
Takie dni to bym przewinęła tym czarodziejskim pilotem.. ;)
Źródło: wizaz.pl/forum/showthread.php?t=284906


Temat: gdzie rosło zboże i nie tylko
Że ja też nie mam pomagającej w ogrodzie połówki Ale też gderać bym nie potrafił żeby ją nakłonić do pracy.
Z chłopami to jest tak (przynajmniej ze znaczną większością) że lubią (ale wprost o tym nie powiedzą) jednorazowy, okazjonalny wysiłek. Gorzej z systematycznym lekkim przemęczaniem się.
Miałem podobnie i dlatego o tym piszę. Mentalnie musiałem się przestawić aby codziennie choć godzinkę popracować.
Co kobiety mogą wykorzystać to tę naturalną chęć" do wysiłku. Ot i wszystko. Najłatwiej nakłonic takich panów którzy mają jakąkolwiek inną pasję czy to ryby, narty, wyścigi samochodowe itp. Taki typ na argument: "Ty masz taką pasję a ja ogrodową i już" sensownej odpowiedzi nie znajdzie.


Chcę to tak zmyślnie zrobić,żeby potem się dużo nie narobić

Teren do zagospodarowania b. duży. Tak słucham o współczuciu dla Danusi w kwestii pracy zwłaszcza przy pieleniu chwastów i w duchu się śmieję
Już nie raz pisałem, że chwasty u mnie to żaden problem i snu mi z powiek nie spędzają.

Na dużej powierzchni problemu nie ma z ekspansywnym roślinami. Powiewające na wietrze miskanty i inne trawy w liczbie kilkudziesięciu sztuk (rozmnożyć je jest łatwo) to wspaniały widok a szybko 2 ary odejmą z całości. Nie dopuszczą też do rozwoju chwastów.

Dalej co bym posadził to oczywiście multum pięknych krzewów, Nieformowane, gęste żywopłoty otaczające prostokąt z rabatami zapewniły by zaciszne stanowisko dla wymagających bylin i mniejszych, wrażliwych krzewów jak np. hibiskusy. Kolczaste krzewy przyciągnęły by może słowiki.
Przynajmniej od strony wschodniej posadziłbym grupę drzew. Stanowiły by doskonałą osłonę choćby dla pięknych hortensji. A śpiew ptaków byłby nie do przecenienia bo zapewnione miałyby miejsca na gniazdowanie.
Posadzenie grochodrzewu i morwy białej być może przyciągnie w takie miejsce egzotyczną wilgę.
Cała reszta czyli poletka na byliny to już mały pikuś. Po 3-4 latach i o chwastach można by zapomnieć. Oczywiście sadząc rośliny tak aby nie miały okazji do rozwoju te inne niepożądane.

Zagalopowałem się a nawet rozmarzyłem bo takie miejsce jak u Danusi to powód do planowania co zrobić można i rozmyślań jak ono za lat kilka będzie wyglądać.
O takie miejsce powalczę gdy w następnym życiu minie zła karma i ograniczenia zdrowotne nie będą przeszkadzać w żadnych, nawet wielkich ogrodowych projektach.
Jeśli mamy możliwości to róbmy to już teraz. Inne przeszkody, banalne jak napływ naturalnych roślin nazwanych kiedyś chwastami to będzie tylko mały pikuś.
W kącie na 1 arze (co najmniej) posadziłbym wszystkie najbardziej dla niektórych przykre chwasty (oprócz może perzu i podagrycznika )
Wspaniałe kępy pokrzyw na których rozwijają się gąsienice kolorowych motyli, ekspansywny chmiel zwyczajny (też dla motyli), chabry, bylice, dziewanny, jaskry, komosy, dziurawce, łobody, łopiany, maki polne, mniszki, nawłocie, osty, ostrożenie, przytulie, rumiany, topinambury, ślazy zaniedbane, wrotycze, żywokosty i...
znowu się zapędziłem, więc kończę.

Źródło: forum.poradnikogrodniczy.pl/viewtopic.php?t=569




 
Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates